Altarzyści

Spis altarystów jest w gruncie rzeczy spisem konkretnego rozwiązania organizacyjnego, jakie Kościół wypracował dla parafii: ktoś funduje ołtarz albo związane z nim uposażenie, a w zamian utrzymuje się duchownego zobowiązanego do odprawiania określonych mszy i nabożeństw. Taka altaria (prebenda ołtarzowa) była fundacją „przy ołtarzu” i zarazem beneficjum: dawała dochód, ale w zamian nakładała obowiązek. W praktyce oznaczało to tyle, że za zapis pieniężny lub czynsz (zwykle zabezpieczony na dobrach ziemskich) altarysta miał odprawiać msze w intencjach określonych w dokumencie erekcyjnym najczęściej za fundatorów i ich rodzinę.

W Ostrowie Lubelskim jak wynika z opracowania ks. Piotra B. Nowaka — takie „beneficja nieduszpasterskie” występowały w dwóch postaciach: altarii św. Krzyża oraz promotorii różańcowej. Obok proboszcza i zwykłych wikariuszy funkcjonował więc jeszcze inny typ duchownego: formalnie „od ołtarza”, w praktyce często wciągany w normalną obsługę parafii.

Tu od razu przydaje się jedna uwaga porządkująca, bo w Ostrowie łatwo o pomyłkę „po nazwie”. Dzieje Ostrowa Lubelskiego przypominają, że w mieście istniał także kościół szpitalny pw. Św. Krzyża i Przemienienia Pańskiego (z prepozyturą szpitalną). To osobny obiekt i osobna instytucja, starsza i funkcjonująca obok fary; dlatego „Św. Krzyż” w źródłach nie zawsze znaczy to samo. Altaria św. Krzyża, o której mowa w tym spisie, to jednak prebenda przy ołtarzu w kościele parafialnym, nie kapelania szpitalna.

Altaria św. Krzyża została w Ostrowie formalnie erygowana 10 XII 1748 r. w Kielcach przez biskupa krakowskiego Andrzeja Stanisława Kostkę Załuskiego; podstawą był zapis 6000 zł i ulokowanie tej sumy na procent na dobrach Brudna. Z dokumentu erekcyjnego wynika „twarda” strona sprawy: obowiązki nie były ogólną deklaracją pobożności, tylko konkretnym planem pracy liturgicznej. Nowak podaje, że altarysta miał odprawiać trzy msze tygodniowo za zmarłych ofiarodawców i ich przodków oraz jedną mszę za papieża i cały kler przy ołtarzu św. Krzyża.

I tu widać rzecz typową dla parafii XVIII wieku: papier mówi „ołtarz i msze”, a życie dopisuje „normalne duszpasterstwo”. W tej samej erekcji wpisano obowiązek pomocy proboszczowi (zwłaszcza w niedziele i święta) oraz wymóg rezydencji; altarysta miał też spowiadać i sprawować sakramenty. Nowak zaznacza wprost, że faktycznie traktowano go jak jednego z wikariuszy.

Ważne jest również, że altaria nie była „jednym zapisem i koniec”. Kapitał potrafił się rozrastać: obok pierwotnych 6000 zł doszły kolejne sumy, łącznie 12 700 zł, co w rachunku obowiązków miało przekładać się na około 200 mszy rocznie.

Równolegle działała promotoria różańcowa (erekcja z 1763 r.; fundacje i obowiązki promotora omawiane przez Nowaka przy bractwie różańcowym). Jej charakter był bracki i z czasem jak pisze Nowak granice między prebendarzem a „zwykłym” wikariuszem w praktyce potrafiły się zacierać.

Dzieje Ostrowa Lubelskiego dorzucają tu rzecz, która dobrze pokazuje, jak te beneficja działały w realnym życiu parafii. Autorzy piszą, że murowany kościół parafialny (ten późnobarokowy, który stoi do dziś) był finansowany nie tylko przez dziedzica, ale także „z funduszy księży” wymienieni są Szumla oraz Głodowski, a konsekracja świątyni nastąpiła w 1762 r. To jest ważne, bo Głodowski w aktach występuje jako altarysta św. Krzyża, ale w praktyce jego rola nie zamyka się w rubryce „odprawia msze z fundacji”: pieniądz i prestiż prebendy przekładały się też na inwestycje w wyposażenie i samą budowlę.

Przy czytaniu wykazu warto mieć z tyłu głowy jeszcze jedną uwagę Nowaka: pierwszy i właściwie jedyny formalny altarysta św. Krzyża w Ostrowie to ks. Mateusz Głodowski; po nim „nie instytuowano już następnego”, a jeśli któryś z późniejszych wikariuszy bywał nazywany altarystą, to raczej zwyczajowo. To ostrzeżenie metodologiczne: tytuł potrafi zostać w obiegu parafialnym dłużej niż instytucja w sensie prawnym i finansowym.

Dlatego spis poniżej najlepiej traktować jako zestawienie osób, które w danym czasie występują w źródłach jako altarzyści i dopiero w drugim kroku pytać, czy chodzi o rzeczywiste objęcie altarii, czy o tytuł użyty praktycznie. Sens tej listy wychodzi dopiero wtedy, gdy pamięta się, że za każdym nazwiskiem stoją zwykle trzy elementy: dokument erekcyjny, pieniądz (albo jego „papierowa” nieskuteczność) i realna potrzeba obsługi duszpasterskiej w parafii.

ks. Piotr Nowak, Dzieje parafii Ostrów Lubelski do roku 1918, Lublin 1994.

1.Antoni Gostomski1740-1742
2.Kazimierz Litwiński1749
3.Baltazar Kunowski1750-1753
4.Adam Martynowicz1753-1758
5.Andrzej Jastrzębski1756-1758