Służba zdrowia

W metrykach parafialnych, gdzie dominują daty, pokrewieństwa i numery domów, dopisek „lekarz”, „chirurg”, „felczer” lub „stomatolog” działa jak nagłe poszerzenie pola widzenia. Jedno słowo otwiera świat choroby i leczenia, lęku i nadziei, pracy przy łóżku chorego, ale też porządku urzędowego: recept, zaświadczeń, dyżurów i nagłych wezwań. W małej społeczności służba zdrowia była czymś więcej niż zawodem. Bywała ostatnią instancją ratunku, a jednocześnie częścią administracji próbującej reagować na epidemię, biedę i zwykłą codzienność.

Spis lekarzy i osób związanych z leczeniem ukazuje to zjawisko w długim trwaniu. Najstarsze zapisy sięgają XVII wieku i dotyczą chirurgów oraz medyków funkcjonujących przy wojsku i administracji dworskiej, takich jak lekarze wojskowi czy chirurdzy chorągwi pancernej. W kolejnych stuleciach pojawia się lekarz jako stała figura miasteczka, a w XX wieku także wyraźny podział na specjalizacje: lekarzy ogólnych, stomatologów i felczerów. Zestawienie porządkuje te postacie według ram życia i okresów aktywności zawodowej, a przy lekarzach także według pełnionych stanowisk, co pozwala uchwycić moment ich wejścia w lokalny obieg instytucjonalny.

Dopełnieniem tego obrazu jest prasa, która pokazuje lekarzy w sytuacjach granicznych. W 1892 roku, w doniesieniach o epidemii cholery, pojawia się informacja, że choroba „najpierw ukazała się w Ostrowie”, po czym miała przygasnąć i ponownie się ujawnić. W relacjach tych widać repertuar działań ochronnych: tymczasowe szpitale, apteki, dozór lekarski, udział felczerów oraz wzmożoną kontrolę sanitarną[1].

Inny wymiar pracy medycznej pokazuje korespondencja z 1906 roku, opisująca sytuację zdrowotną dzieci w Ostrowie. Donoszono wówczas, że „szerzy się bardzo wśród dzieci koklusz”, a obok niego utrzymują się ciężkie, długotrwałe biegunki, trwające miesiącami, a nawet latami, często kończące się śmiercią. Relacja ta stanowi ważny komentarz do suchych zapisów metrykalnych, ukazując realne zapotrzebowanie na lekarzy, felczerów i farmaceutów w obliczu chorób, z którymi domowe środki były bezradne[2].

Okres międzywojenny przynosi wyraźne zaostrzenie kryteriów kwalifikacji medycznych. W 1923 roku lokalny organ samorządowy informował, że Rada Miejska w Ostrowie zamierza ułatwić osiedlenie się egzaminowanej akuszerce w celu zastąpienia „urzędujących babek”, przy czym wprost stwierdzano, że te ostatnie „często i dziecko i matkę wyprawiają na drugi świat”. Ten ostry komentarz dobrze oddaje zmianę mentalności epoki: medycyna przestaje być sprawą wyłącznie domową i zaczyna funkcjonować jako obszar wymagający formalnych uprawnień i nadzoru[3].

W materiałach prasowych znachor nie jest figurą z anegdoty, tylko realnym uczestnikiem życia okolicy, opisywanym raz w tonie publicystycznego alarmu, raz jako „normalny” adres leczenia na prowincji. Najmocniej widać to w tekście o kostoprawie Serwinie z Tarła, napisanym jako list, gdzie autor opisuje scenę z autobusu Michów–Lublin: ojciec wiezie pięcioletnie dziecko ze złamaną ręką, z kością wystającą przez skórę, i mimo namów do szpitala w Lubartowie uparcie wybiera znachora. W tym samym artykule padają typowe dla takiej „medycyny z drogi” argumenty: że gips „usunie rękę”, że Serwin „leczy bez gipsu”, że „nie bierze drogo”, że ma „swoje lekarstwa”, a gdy trzeba, daje „receptę”, i że ludzie wierzą, iż skoro apteki realizują recepty, to znaczy, że „ma prawa”. Redakcja dopowiada już wprost, że Serwin nie ma elementarnego przygotowania medycznego, działa od lat, ma „stręczycieli” kierujących pacjentów, oraz że współpracuje z felczerami, którzy przepisują pacjentom recepty wystawiane przez niego[4].

Drugi, wcześniejszy przykład jest jeszcze bardziej „z dołu”, bo pokazuje skutki domowego i znachorskiego leczenia, zanim człowiek trafi do szpitala. W kronice „Ofiara ciemnoty” opisano przypadek Lucyana Andrzejewskiego, kowala z Wólki Kijańskiej, który po pojawieniu się wrzodu na szyi przeciął go brzytwą lub nożem i stosował okłady z mieszaniny ziemi, gliny, włókien lnianych i zielska, czyli „to, co powszechnie używane po wsiach”, a zakończyło się zakażeniem krwi, przywiezieniem do szpitala św. Wincentego a Paulo w Lublinie i śmiercią następnego dnia[5].

To są dwa różne rejestry, ale razem układają się w ten sam obraz: w przestrzeni parafii i okolic decyzje o leczeniu zapadały często „na słuch”, na opowieści, na reputacji, na cenie i dostępności, a nie na instytucji, której zwyczajnie brakowało pod ręką.

W czasie wojny i tuż po niej opieka zdrowotna nabiera charakteru masowego. W 1944 roku prasa opisywała walkę z durem plamistym jako zadanie obejmujące całe powiaty, z wykorzystaniem łaźni, dezynfekcji, komisji sanitarnych i szpitali epidemicznych. W tym kontekście pojawia się informacja, że łaźnia w Ostrowie Lubelskim była wówczas „na wykończeniu”, co pokazuje skalę prowizoryczności infrastruktury zdrowotnej[6].

Po wojnie problemem staje się dostępność stałej opieki. W 1949 roku relacjonowano przyjazd ekipy lekarzy z Wojewódzkiego Wydziału Zdrowia do Ostrowa, gdzie udzielano bezpłatnej pomocy, głównie niemowlętom i małym dzieciom, w prowizorycznie urządzonym lokalu dawnego ośrodka zdrowia, nieczynnego od lat[7].

Kilka lat później listy do redakcji podnosiły kwestię braku ośrodka zdrowia na wsi i konieczności dalekich dojazdów w razie choroby, wskazując Rozkopaczew jako potencjalną lokalizację placówki[8]. Motyw ten powraca jeszcze w 1961 roku w zestawieniu miejskich postulatów, gdzie lakonicznie stwierdzono, że „nie ma lokalu na ośrodek zdrowia”[9].

W tym świetle spis lekarzy, stomatologów i felczerów z parafii Ostrów Lubelski można czytać jako mapę opieki nad życiem. Od chirurgów wojskowych, przez lekarzy miasteczka, po felczerów pełniących rolę pierwszej linii pomocy, zestawienie to pokazuje, jak fragmentaryczna, lecz niezbędna była sieć medyczna w małej społeczności. Znaki zapytania przy datach nie są tu brakiem staranności, lecz uczciwym przypomnieniem, że historia zdrowia, podobnie jak sama medycyna, składa się z niepełnych zapisów, krótkich wzmianek i prasowych zdań, w których często lepiej niż w statystykach widać, jak bardzo potrzebny był ktoś „od leczenia”.


[1] „Gazeta Świąteczna” 1892, R. 12, nr 40 (2 X), s. 2–4; „Warszawski Dniewnik – Варшавскій Дневникъ” 1892, R. 29, nr 214 (9 X), s. 3.

[2] „Gazeta Świąteczna” 1906, R. 26, nr 33 (19 VIII), s. 1–3.

[3] „Ziemia Włodawska : organ samorządowo-społeczny” 1923, R. 1, nr 9–10 (1 VI), s. 10.

[4] „Sztandar Ludu : pismo Polskiej Partii Robotniczej” 1958, R. 14, nr 224 (19 IX), s. 3.

[5] „Głos Lubelski : pismo codzienne” 1918, R. 6, nr 211 (3 VIII), s. 3–4.

[6] „Nowy Głos Lubelski” 1944, R. 5, nr 83 (7 IV), s. 4.

[7] „Sztandar Ludu : pismo Polskiej Partii Robotniczej” 1949, R. 5, nr 190 (13 VII), s. 3.

[8] „Sztandar Ludu : pismo Polskiej Partii Robotniczej” 1952, R. 8, nr 79 (1 IV), s. 4.

[9] „Lubartów i Ziemia Lubartowska” 1961, t. 4, s. 34–38.

Lekarze

ŻYCIEPRACASTANOWISKO
Andrzej Franciszek Kwasok.1644-1689?-1668-1680-?chirurg
Feliks Skinderewiczok.1646-1698?-1669-1675-?chirurg
Jan O...??-1685-?lekarz wojskowy
jazdy pancernej
starosty parczewskiego
Piotr Pułkowskiok.1660-??-1687-?chirurg chorągwi pancernej
Tomasz Skinderewicz1677-??-1695-?chirurg
Walerian Kwasok.1679-??-1695-1696-?chirurg
Józef Kiciński??-1783-?doktor medycyny
starosty parczewskiego
Daniel Poltz1761-1831?-1792-1798-?doktor medycyny,
chirurg
Jakub Ptaszyński?-1810-?chirurg
Adam Seroczyński1802-1827 ?-1827lekarz
Feliks Dudziński1839-??-1881-1884lekarz
Kunig Józef Szyjewicz?1885-1887lekarz
Jakub Modzelewski?1887-1889lekarz
Sylwester Dawidowicz?1889-1891lekarz
Stanisław Nasiłowski
herbu Półkozic
1862-19261891-1894lekarz
Bolesław Zdański?1894-1895lekarz
Jan Załęski1863-1985?-1895lekarz
Stanisław Konwerski1866-?1895-1900lekarz
Józef Skłodowski1863-19371897lekarz
Czesław Domański1867-19371898-1905lekarz
Feliks Klemens Słowikowski1871-19471900-1906;
1908-1914
lekarz
Zallel Last1897-19671926-1939lekarz
Edward Sebastian Lück1912-19971939-1940lekarz
Leon Jackowski1910-?1940-1941lekarz
Józef Zachariasz Stawecki1904-19831942-1944lekarz
Stefan Maleszyk1901-19621943lekarz
Leon Ligęza1895-19871944-1945
1955-1957
lekarz
Józef Nowosad1924-19861957-1961lekarz
Wacław Stanisław Bodzak19361961-1963lekarz
Jerzy Lech Danilkiewicz19361963-1967lekarz
Krystyna Danilkiewicz zd. Ciepiela19381963-1969lekarz
Jan Mazurek19341969-1973lekarz
Włodzimierz Szynal19391974-2005lekarz
Urszula Szynal zd. Ortyl1974-1977lekarz
Wiesława Czyż zd. Kwiecień19571986-obecnielekarz
Roman Chmielewski1934lekarz

Stomatolodzy

ŻYCIEPRACA
Bina Goldwag1900-?1924-1926-?
Sonia Baskin1894-19441926-1939
X Kalinowski?-1939-1942
Wiesław Tadeusz Tekely19291955-1955
Wanda Janas-Urbanowicz1922-19731957-1964
Irena Lipska-Krawczyk1936-20031964-1978
Andrzej Krawczyk1964-1978
Anna Zdeb-Polańska19541978-1983
Krzysztof Robert Wojciechowicz19581985-1995
Mariola Bernacka zd. Skrzypczak19702000-obecnie

Felczerzy

STOPIEŃŻYCIEPRACA
Jakub Lewandowski1802-??-1855-?
Piotr Gruszczyk1863-1924?-1892-?
Stefan Prokopowicz1886-19571918-1957
Adam Drzewiczstarszy felczer1888-??-1921-?
Tadeusz Sławski1940-1944
Szczepan Kulikfelczer
(bez praktyki)
1876-1954
Aleksander Pajączek1891-19511945-1946
Stanisław Zatorskifelczer weterynarii1913-2003?-1945-?
Kazimierz Błoński1924-19871953-1987