W dawnych miasteczkach apteka rzadko bywała tylko sklepem z lekarstwami. Była raczej punktem przecięcia kilku porządków naraz: trochę laboratorium, trochę kancelarii, trochę miejsca zaufania publicznego. Zapach spirytusu i suszonych ziół mieszał się tu z papierem recept, z ciszą oczekiwania i z tą osobliwą atmosferą odpowiedzialności, jaka rodzi się tam, gdzie cudze zdrowie przechodzi z rąk do rąk. Za ladą stali ludzie, od których wymagano jednocześnie wiedzy, sumienności i dyskrecji. W genealogii świat ten wraca czasem w jednym, lakonicznym dopisku: aptekarz i nagle sucha linijka metrykalna nabiera smaku (nieraz gorzkiego), koloru szklanych butelek w oknie i ciężaru decyzji.
Żeby jednak zrozumieć, dlaczego w Ostrowie apteka staje się instytucją konieczną, warto cofnąć się głębiej niż XIX wiek: do samej logiki miejsca. Ostrów wyrastał nie z kaprysu, lecz z geografii i komunikacji z wyniesionej „wyspy” ponad mokradłami doliny Tyśmienicy, z brodu, z drogi wiodącej ku wschodowi. Dzieje Ostrowa Lubelskiego pokazują ten długi proces jako stopniowe oswajanie rubieży: najpierw pogranicze, długo słabo zaludnione; później ożywienie po unii polsko-litewskiej, gdy szlak ku Litwie nabrał trwałego znaczenia; wreszcie zagęszczenie osadnictwa i rozwój urządzeń codzienności: młynów, karczm, stawów, lokalnych zajęć i wymiany, które przygotowały grunt pod miejskość i usługi. Apteka, widziana w tej perspektywie, nie jest więc „ozdobą” późnej nowoczesności, tylko jedną z kolejnych warstw instytucjonalnego porządku narastającego na tym samym węźle komunikacyjnym.
Dlatego apteka w Ostrowie nie była „luksusem”, tylko elementem infrastruktury – znakiem, że miasteczko wchodzi w obieg usług i instytucji, bez których codzienność zaczyna się rwać. W prasowym tekście przypominającym dawny opis miejscowości (odwołujący się do tradycji Słownika Geograficznego…) pada wręcz prosta lista: Ostrów ma m.in. stację pocztową, browar, garbarnię i aptekę — obok innych śladów „miasteczkowości”[1].
Jeszcze wyraźniej rolę apteki widać, gdy zajrzeć do ogłoszeń sprzed epoki telefonów i gabinetów „na rogu”. W 1889 r. pojawia się anons o odstąpieniu dzierżawy apteki (zawartej na sześć lat), a adresatem ofert jest „prowizor Kalicki w Ostrowie Siedleckim” — aptekarz będący jednocześnie punktem kontaktu i „instytucją w osobie”[2].
Kilka lat później apteka występuje wręcz jako lokalne „biuro pośrednictwa zdrowia”: w 1894 r. w prasie warszawskiej szuka się lekarza do Ostrowa (ok. 6000 mieszkańców), a informacji ma udzielać Kalicki, właściciel apteki; w innym ogłoszeniu podkreśla się nawet, że poprzedni lekarz pracował tam „przez lat kilkanaście”. W tych lakonicznych formułkach widać realia świata, w którym „system ochrony zdrowia” jest jeszcze raczej marzeniem niż urzędem: aptekarz zna potrzeby, zna ludzi i potrafi sprowadzić lekarza, wskazać warunki, wytłumaczyć, „jak tu jest”[3].
A potem przychodzi codzienność chorób, która w małej społeczności zawsze ma twarz konkretnej rodziny. W korespondencji z 1906 r. donoszono, że w Ostrowie „szerzy się bardzo wśród dzieci koklusz”, a obok niego utrzymują się ciężkie biegunki, czasem śmiertelne. To nie jest język raportu; to jest zapis cierpienia i bezradności i właśnie w takim pejzażu apteka (nawet skromna) przestaje być „placówką”, a staje się miejscem nadziei, bo gdzie indziej szukać pomocy, jeśli do lekarza daleko, a czas nagli[4].
W II Rzeczypospolitej pojawia się język bardziej urzędowy i samorządowy, ale problem pozostaje ten sam: dostępność. W sprawozdaniu sejmikowym z 1924 r. pada postulat, by lekarzy „postawić w krańcowych punktach powiatu”, wymieniając m.in. Ostrów, a zarazem zapada decyzja o uruchomieniu apteki komunalnej we Włodawie, wyraźnie zaznaczając, że ma ona służyć „nie celom zarobkowym”, lecz społecznym. To szczegół znamienny: apteka jako narzędzie polityki publicznej, a nie tylko prywatny interes[5].
Najbardziej poruszającą twarz ostrowskiego aptekarstwa przynosi wspomnienie pośmiertne o Aleksandrze Samuliku: prasa pisała, że od dziesięcioleci był w Ostrowie aptekarzem, a w czasie wojennej katastrofy, gdy „nie było lekarza”, sam szukał chorych w piwnicach i lochach, niósł pomoc i nie brał za nią wynagrodzenia. Ten sam tekst pokazuje go też jako człowieka życia publicznego: burmistrza w czasie odbudowy miasta. Zawód i obywatelskość zlewają się tu w jedno, a słowo „aptekarz” znaczy więcej niż fach[6].
Dlatego poniższy spis osób związanych z apteką w Ostrowie Lubelskim warto czytać jak mapę lokalnej „opieki” tej codziennej, praktycznej, czasem improwizowanej. Obejmuje on zarówno tych, którzy prowadzili aptekę, jak i pracujących stopień niżej: prowizorów czy subiektów aptekarskich; obok nazwisk stoją ramy życia i ślady lat pracy. A tam, gdzie pojawia się „?”, widać uczciwe przyznanie: dokument bywa kruchy, a pamięć źródeł bywa dziurawa jak drogi, po których i tak trzeba było dojść po lekarstwo.
W efekcie dostajemy nie tylko listę farmaceutów, lecz także opowieść o tym, kiedy i jak miasteczko uczyło się nowoczesności: przez instytucje, przez papier, przez recepty, przez odpowiedzialność za cudze zdrowie. I o tym, że za każdą taką instytucją stoją ludzie często widoczni dopiero wtedy, gdy w metryce pojawia się jedno słowo: aptekarz.
[1] „Kurier Lubelski : dziennik komitetu wojewódzkiego PZPR” 1966, R. 10, nr 170 (21–23 VII), s. 5.
[2] „Kurjer Warszawski” 1889, R. 69, nr 40 (9 II), s. 6.
[3] „Kurjer Warszawski” 1894, R. 74, nr 173 (25 VI), s. 11; nr 175 (27 VI), s. 15; nr 177 (29 VI), s. 15; „Kurjer Warszawski : dodatek poranny” 1894, R. 74, nr 175 (27 VI), s. 1.)
[4] „Gazeta Świąteczna” 1906, R. 26, nr 33 (19 VIII), s. 1–3.
[5] „Ziemia Włodawska : organ samorządowo-społeczny” 1924, R. 2, nr 4 (1 III), s. 4–6.
[6] „Gazeta Świąteczna” 1934, R. 54, nr 8 (25 II), s. 10–11.
OSTRÓW LUBELSKI
| ŻYCIE | PRACA | |
|---|---|---|
| Klemens Kalicki | 1827-? | 1860-1890 |
| Jan Kalicki | 1862-? | 1890-1899 |
Aleksander Samulik![]() | 1867-1933 | 1899-1933 |
| Wincenty Miserecki, apteczny prowizor | 1885-? | ?-1907-? |
| Edward Grodek, subiekt aptekarski | 1902-? | ?-1923-? |
| Anna Samulik zd. Strońska | 1894-1955 | 1933-1951 |
| Bolesław Klimaszewski, magister farmacji | 1896-1958 | 1933-1938 |
Leonard Derecki![]() | 1891-? | ?-1933-? |
| Wincenty Saturnin Samulik | 1898-? | ?-1934-? |
| Robert Przytulski | 1874-1953 | 1938-1953-? |
Józef Pic de Replonge![]() | ?-1944-? | |
Bibianna Zofia Laskowska zd. Pomianowska![]() | 1925-? | 1954 |
| Witold Zatorski | ||
| Tadeusz Kwieciński | ||
| Barbara Kwiecińska | ||
| Teresa Kamińska | ||
| Jan Nowak | ||
| Franciszka Nowak | ||
| Marianna Czyżewska | ||
Teresa Jadwiga Jałocha zd. Czajkowska![]() | 1949 | 1992-? |
| Wanda Szyszko |




