Kleparze należeli do tych dawnych rzemieślników, bez których trudno było wyobrazić sobie codzienne życie miasta i wsi. Ich praca wymagała siły, wprawy i cierpliwości — to właśnie spod ich rąk wychodziły naprawiane i formowane wyroby metalowe, kształtowane uderzeniem młotka, rytmem warsztatu i doświadczeniem zdobywanym przez lata. Choć dziś jest to zawód niemal zapomniany, dawniej kleparz był potrzebnym fachowcem, stojącym blisko codziennych potrzeb mieszkańców i lokalnego handlu.
W moim spisie pojawia się tylko jeden przedstawiciel tego rzemiosła. Znamy go z metryki zgonu zapisanej w księdze parafii ostrowskiej pod datą 10 marca 1685 roku. We wpisie odnotowano zmarłego niepodając jego imienia i nazwiska jako „[…] cleopissarius kolechoviensis”, co odczytuję jako przedstawiciela zawodu kleparza. Był to więc człowiek rzemiosła, związany z Kolechowicami. Zapis kończy się informacją, że spoczął na cmentarzu 16 marca. To krótka wzmianka, ale cenna: pozwala uchwycić obecność tego zapomnianego fachu wśród mieszkańców dawnej ostrowskiej parafii i przywraca pamięć o jego jedynym, jak dotąd uchwytnym przedstawicielu.
KOLECHOWICE
| ŻYCIE | PRACA | |
|---|---|---|
| ? | ?-1685 | ?-1685 |
